Rodzinne ogródki działkowe to już nie tylko kawałek ziemi, lecz pisana przez wiele pokoleń historia, która każdego dnia zapisuje nowe karty, tworząc niesamowite miejsca na mapach polskich miast. Zielone oazy, które mają kluczowe znaczenie dla jakości życia mieszkańców poprzez zapewnienie odpowiedniej jakości flory tak bardzo potrzebnej nam w codziennym życiu. Ciężka praca działkowców przekłada się nie tylko na ich kawałek ziemi, ale również ma szerokie znaczenie w aglomeracjach miejskich.
Historia polskiego ogrodnictwa ma bardzo głębokie korzenie, które sięgają aż średniowiecza. To właśnie wtedy na przyklasztornych terenach powstawały pierwsze zielniki zapoczątkowane w XII i XIII wieku przez Cystersów a ich dalsza transformacja przez założenia dworskie poprzez bogaty rozwój podczas zaborów do obecnych miejskich działek stanowi niesamowitą podróż w czasie. W ewolucji tej ważną rolę odgrywają Ogrody Działkowe których początki sięgają XIX wieku a pierwsze takie założenia powstały w Grudziądzu i Koźminie Wielkopolskim.
Szybki rozwój i bardzo duże zapotrzebowanie na miejskie oazy zieleni, które w późniejszych czasach przyjęły nazwę Rodzinnych Ogrodów Działkowych, wymusiło uporządkowanie kwestii formalnych w zarządzaniu coraz większym majątkiem na terenie Polski. Powstanie w 1981 roku stowarzyszenia pod nazwą Polski Związek Działkowców dało wyłączne prawo do zakładania i prowadzenia pracowniczych ogrodów działkowych, pozwoliło na ujednolicenie procedur związanych z gospodarowaniem terenu, zarządzaniem majątkiem ogrodów a, co najważniejsze, dało prawne i materialne zabezpieczenie dla ciągle rozwijających się terenów zielonych, które zostały zamienione na ogrody działkowe. Założenia były jasne – ogródek miał służyć do uprawy warzyw i odpoczynku po ciężkim dniu w pracy w zakładach przemysłowych.
Początkowo liczba dostępnych działek nie wystarczała na pokrycie zapotrzebowania społeczeństwa a przydział stawał się luksusem, o którym wiele rodzin marzyło. Często to zakłady starały się stworzyć ogród z miejscem dla swoich pracowników.
Oczekiwania a rzeczywistość
Obecnie PZD zrzesza jako stowarzyszenie blisko 5000 Ogrodów i dysponuje terenem ok. 40 tysięcy hektarów. Tak rozbita powierzchnia, bo trzeba mieć na uwadze, że Ogrody znajdują się terenie całej Polski, wymaga dobrze zorganizowanych metod zarządzania, jasnych i klarownych wytycznych, dla zarządów ogrodów, które odpowiadają za to wszystko. Nie jest łatwo zrzeszać tyle jednostek oddalonych od siebie mając na uwadze roszczeniowość pokolenia, które obecnie wchodzi w dorosłość. Często zapomina się o pojęciu dzierżawy terenu, które często jest interpretowane jako prawo własności a przecież są oddzielne pojęcia, nie mające nic ze sobą wspólnego – a wszystko reguluje kodeks cywilny. Właściwe zrozumienie podpisywanej umowy praw do działki oraz zapoznanie się regulaminem PZD który to jest użytkownikiem terenu pozwoli w przyszłości uniknąć sporów wynikających chociażby z nieprzestrzegania owego regulaminu. Nie da się zarządzać tak wielką strukturą bez jasnych wytycznych dla dzierżawców. Pomocne w tym wszystkim stało się podzielenie struktur na mniejsze Okręgi oraz stworzenie OFK, które zajmują się finansami poszczególnych ogrodów.
Nikt nie lubi ograniczeń, ale trzeba jasno ponownie podkreślić, że rola dzierżawcy jest bardzo wymagająca. Do nas należy, to co na gruncie, który dostajemy do swojej dyspozycji i oczywiście pod pewnymi obostrzeniami. Nie możemy sobie pozwolić na wszystko, co pragnęlibyśmy mieć na tym kawałku. Jasno to określa regulamin PZD, który jest sukcesywnie zmieniany i dostosowywany do nowych uwarunkowań i oczekiwań społecznych. Musimy pamiętać, co nam wolno a co nie, a zbiór ograniczeń i pozwoleń jest całkiem obszerny. Nie ma jednak co się zniechęcać – po uważnym zapoznaniu się z tym dokumentem warto zacząć przygodę z działką w taki sposób, by była ona dla nas wymarzonym miejscem do spędzaniu wolnego czasu.
Obecnie trwają prace nad aktualizacją regulaminu tak, by dostosować go do obecnych potrzeb dzierżawców terenu. Dokument ten wymaga aktualizacji w obecnych czasach a opinia prezesów ogrodów ma tutaj kluczową rolę. Trzeba również wziąć pod uwagę trwające prace nad zagospodarowaniem przestrzennym miast oraz możliwości gmin, jeśli chodzi o pozyskanie nowych terenów dla PZD. Zapotrzebowanie na działki jest bardzo duże w szczególności w dużych aglomeracjach, gdzie działka staje się zieloną wyspą w miejskiej dżungli, tak bardzo potrzebną do regeneracji organizmu. Cena za prawa do działki nadal pozostaje kwestią indywidualną, ale od czasów pandemii widać znaczący jej wzrost. Warto tutaj podkreślić, że płacimy za prawo dzierżawy a nie akt własności oraz zaapelować o rozwagę przy podejmowaniu decyzji zakupowej.
Zagrożenia ze strony miast
O ile ze strony Ogrodów nie ma zagrożenia dla miast i gmin. Wręcz przeciwnie – dostrzegalne są same zalety. O tyle z drugiej strony ciągle pojawiają się obawy o utrzymanie obecnych miejsc zwanych popularnie RODOS. Postępujący rozwój miast sprawił, że obszary zabudowy miejskiej dotarły już dawno do terenów, które jeszcze kilkanaście lat temu były daleko od zainteresowania deweloperów. Coraz bardziej popularne są dzielnice mieszkaniowe otoczone zielenią. Ta metamorfoza przestrzeni miejskiej stała bardzo dużym zagrożeniem dla terenów PZD.
Można śmiało użyć stwierdzenia, że Ogrody coraz bardziej otaczane są przez agresywne procesy urbanizacyjne. Urbaniści zapominają o potrzebie istnienia terenów zielonych. Miejsca zajmowane przez Ogrody często są dla deweloperów bardzo cenną lokalizacją a dla miast nowe osiedla to czysty zysk. Gdy liczy się tylko pieniądz, często zapomina się o samych mieszkańcach i odbiera się im to co tworzyły całe pokolenia.
Ważna jest tutaj współpraca na szczeblu Prezesów poszczególnych ogrodów, którzy przy wsparciu swoich Okręgów ze struktur PZD są w stanie utrzymać dobre relacja z włodarzami miast czy gmin a to procentuje chociażby w rozmowach o zagospodarowaniu przestrzennym czy ochronie terenów, na którym już istnieją nasze ogródki działkowe.
Nie można też zamykać się jako Ogród. Jego zadaniem jest między innymi działalność oświatowa. To doskonały sposób, by poprawić relacje z lokalnymi społecznościami. Możemy to robić, chociażby zapraszając na swój teren uczniów lokalnych szkół.
Nowe możliwości
Dzisiejsze czasy pozwalają Rodzinnym Ogrodom Działkowym na nowo stać się atrakcyjnymi terenami i alternatywą dla własnego kawałka ziemi. Trzeba mieć jednak na uwadze, że oczekiwania społeczeństwa są zupełnie inne niż 45 lat temu i stawiają one przed PZD nie lada wyzwanie. Pojawiają się alternatywy do zarządzania ogrodami które kuszą dużymi możliwościami, lecz tak naprawdę są biznesem, który ma przynosić dochody.
Po co szukać czegoś co mamy pod ręką od wielu lat z dużym doświadczeniem i jeszcze większymi możliwości. Od chęci ludzi posiadających działki zależy najbardziej to, jak będzie wyglądało to miejsce. Jest bardzo dużo ambitnych i zaradnych zarządów ogrodów które działają w ten sposób, by ich ogródki rozwijamy się zgodnie z obecnymi potrzebami. Integracja społeczności jaką są działkowcy i wyrobienie w nich współodpowiedzialności za ROD, w którym mają działki, nie jest łatwym zadaniem. Trzeba być cierpliwym z dużą dozą spokoju podczas organizacji pracy. Nie można zamykać się, skupiając się wyłącznie na potrzebach własnych czy PZD. Otwartość w działaniach i jasne zasady pozwolą zbliżyć się do ludzi i uzyskać zaufanie społeczne, które dość mocno została nadszarpnięte, gdy spojrzymy przez pryzmat wydarzeń w Polsce czy na świecie. Dajmy sobie i im czas na zbudowanie relacji i pokazanie, że stare może również być na czasie.
Doskonałą okazją do poznania oczekiwań działkowców są imprezy organizowane przez zarządy. Czy to Dni Działkowca, czy wycieczki autokarowe, warsztaty ogrodnicze lub kulinarne, lub też szkolenia.
Warto tutaj pamiętać o nowych pokoleniach, które wchodzą dopiero do ogrodów i tak naprawdę muszą się wszystkiego nauczyć. Pierwszą styczność z PZD mają podczas szkoleń organizowanych przez okręgi. To tam poznają regulamin, zagadnienia prawne oraz możliwości jakie ma dzierżawca. Później przechodzą pod opiekę zarządów.
Kolejną możliwością, która zapewnia rozwój są lokalne dofinasowania. Coraz częściej miasta przeznaczają część swojego budżetu właśnie na ogrody działkowe. Dostrzegają ich potencjał oraz znaczenie na swoim terenie, ale także potrzebę koniecznych zmian.
Łączy nas nie tylko działka
Łączy nas nie tylko działka, ale również historia które pisze się przez wiele lat. Jest to doświadczenia poparte sukcesami i porażkami, uczeniem się na błędach oraz wsłuchiwaniem się w potrzeby członków stowarzyszenia. Wiele lat tradycji, pokoleń i zmieniających się potrzeb. Wszystko mamy pod jednym sztandarem Polskiego Związku Działkowców. Ważne by ta wiedza i ciężka praca wielu ludzi nie poszła na marne. To nowe pokolenia będą kontynuować piękną tradycję polskiego ogrodnictwa, gdy zostaną wysłuchane. Nie możemy bazować na stereotypach czy dawno przyjętych zasadach. Zmieniają się ludzie, zmieniają się ich potrzeby, zmienia się świat i cały czas zmienia się PZD.
Autor: Piotr Gębicki; Prezes ROD „Lotnia” w Aleksandrowie Łódzkim.
* Utworzony w 1985 roku Rodzinny Ogród Działkowy „Lotnia” składa się 168 działek, zajmujących łączna powierzchnię blisko sześciu hektarów (9536 m2), będących w użytkowaniu wieczystym przez Polski Związek Działkowców.
(artykuł zredagowany – PZD.pl)