
Grupa reprezentująca działkowców złożyła dziś w biurze poselskim Łukasza Horbatowskiego petycję, w której domaga się zatrzymania ogromnej podwyżki podatków.
Odwiedziny w biurze poselskim odbyły się bez protestacyjnych transparentów, nie było też przysłowiowych pomidorów, ale problem jest bardzo poważny. Działkowcy alarmują, że tracą dotychczasowe ulgi podatkowe i mają być traktowani jak podmioty komercyjne. Tymczasem ogrody działkowe nie prowadzą działalności gospodarczej, a uprawiane na działkach warzywa i owoce służą przede wszystkim własnym potrzebom. Mimo to, jak przekonują przedstawiciele działkowców, nowe obciążenia mogą poważnie uderzyć w ich budżety. Sprawa ma trafić na grunt parlamentarny, ale czy petycja będzie skuteczna?
– Chcemy złożyć petycję do pana posła Łukasza Horbatowskiego w sprawie podatku od gruntu. Teraz, według nowych zasad, mamy być obciążeni stawką 3 procent, tak jak podmioty komercyjne. To jest bardzo duży problem dla ogrodów działkowych – mówi Bogusław Dębski, przewodniczący Kolegium Prezesów Rodzinnych Ogrodów Działkowych Powiatu Głogowskiego.
Przedstawiciele działkowców przekonują, że nowe opłaty mogą oznaczać dla użytkowników ogrodów znaczny wzrost kosztów. Według przedstawionych przez nich szacunków obciążenia mogą sięgać od tysiąca do nawet kilku tysięcy złotych. Obawiają się, że dla wielu działkowców, szczególnie emerytów i osób o niższych dochodach, będą to kwoty trudne do udźwignięcia.
– My przecież nie zmieniliśmy charakteru naszej działalności. Nadal zajmujemy się tym samym, czym zajmowaliśmy się wcześniej. Prowadzimy ogrody działkowe, a nie przedsiębiorstwa. Dlatego jesteśmy zaskoczeni, że potraktowano nas jak podmioty komercyjne – podkreśla Bogusław Dębski.
Jak zaznacza, problem nie dotyczy wyłącznie Głogowa. Przedstawiciele ogrodów otrzymują informacje o podobnych obciążeniach w innych częściach kraju. Ich zdaniem zmiany wynikają z przepisów ogólnopolskich, a samorządy mają ograniczone możliwości odstąpienia od naliczania nowych opłat.
Działkowcy szukają pomocy
Delegacja pojawiła się w biurze poselskim Łukasza Horbatowskiego z przygotowaną petycją. Jej przedstawiciele wyjaśnili, że nie kwestionują konieczności ponoszenia opłat związanych z funkcjonowaniem ogrodów, ale sprzeciwiają się traktowaniu ich na takich samych zasadach jak przedsiębiorców.
– Mieliśmy zwolnienia i niewielkie obciążenia. Teraz potraktowano nas jak przedsiębiorstwa komercyjne i nałożono znacznie wyższe opłaty. W takiej skali nie jesteśmy w stanie tego udźwignąć. Dlatego zwracamy się do pana posła o wsparcie – przekonywali przedstawiciele działkowców podczas przekazywania petycji.
Bogusław Dębski przypomina, że nie jest to pierwsza sytuacja, w której Polski Związek Działkowców musi zabiegać o korzystne dla swoich członków rozwiązania prawne. W przeszłości działkowcy walczyli między innymi o przepisy dotyczące altan oraz zasady funkcjonowania rodzinnych ogrodów działkowych.
– Średnio co dwa, trzy lata musimy walczyć o nasze ogrody. Była już sprawa ustawy, były altany, teraz mamy kolejny problem. Zobaczymy, jaki będzie efekt naszej petycji – mówi przewodniczący Kolegium Prezesów.
Poseł obiecuje zająć się sprawą
Łukasz Horbatowski przyjął petycję, ale nie ukrywał, że przed podjęciem jakichkolwiek działań musi dokładnie zapoznać się z problemem. Podczas spotkania przyznał, że kwestia opłat ponoszonych przez ogrody działkowe nie jest mu całkowicie obca, choć sprawa jest ogólnopolska to problem stawek na razie nie dotyczy Głogowa i regionu.
– Wiem, że ogrody działkowe ponoszą opłaty związane z gruntami i że w różnych samorządach wygląda to różnie. Ale po to jestem posłem, żeby zajmować się sprawami, z którymi zwracają się do mnie mieszkańcy. Tak samo jest w przypadku ogrodów działkowych – mówi poseł Łukasz Horbatowski.
Parlamentarzysta zadeklarował, że przeanalizuje dokumenty i sprawdzi, jakie możliwości działania istnieją na poziomie ustawowym.
– Tym tematem się zajmiemy, ale najpierw musimy go dokładnie rozeznać – zapewnił poseł.
Jednocześnie w biurze poselskim usłyszeliśmy, że sprawa dotyczy ustawy z 2013 roku i nie ma mowy o nowych rządowych obciążeniach.
Problem na ten moment nie dotyczy również powiatów w naszym regionie – w tej kwestii to wola samorządów, czy działkowcy zostaną obciążeni maksymalną stawką w wysokości 3 procent.
Działkowcy liczą, że do takich rozwiązań u nas nie dojdzie. Ich petycja nie pozostanie jedynie dokumentem złożonym w poselskim biurze. Chcą przede wszystkim wyjaśnienia zasad naliczania nowych obciążeń oraz rozwiązań, które pozwolą zachować niekomercyjny charakter rodzinnych ogrodów działkowych. Przedstawiciele działkowców zapowiadają jednak, że nie zamierzają rezygnować z walki o swoje ogrody.


MATERIAŁ UDOSTĘPNIONY PRZEZ MYGLOGOW PORTAL INFORMACYJNY GŁOGOWA