CIEKAWOSTKI

Przebiśniegi na działce

resized__620x413_2458562_moje_dzisiejsze_przebisniegi__Kopiowanie_

Kilka ciepłych dni wystarczyło, żeby spragnione wiosny rośliny odżyły po ostatnim ataku zimy. Wraz z kwitnącą o tej porze leszczyną i pierwszymi motylami, przebiśniegi są fenologicznym wskaźnikiem przedwiośnia.

Śnieżyczka przebiśnieg (Galanthus nivalis) swoje naturalne stanowiska ma na południu, w górach, na wyżynach i na Dolnym Śląsku. Można ją również spotkać na Podlasiu i w Wielkopolsce, ale na decydowanie mniejszych powierzchniach. Jest to roślina objęta częściową ochroną gatunkową, a przebiśniegi rosnące na Dolnym Śląsku są wpisane w Regionalną Czerwoną Księgę Roślin Zagrożonych Wyginięciem.

Śnieżyczka przebiśnieg jest rośliną trującą, dlatego podczas pierwszych spacerów, należy zwracać szczególną uwagę, aby dzieci nie zrywały tych roślin.

Przebiśniegi lubią bliskie sąsiedztwo drzew i krzewów, które latem chronią cebulki przed przesuszeniem. Śnieżyczki najlepiej rosną na żyznej, próchnicznej i lekkiej, ale wilgotnej glebie, o odczynie obojętnym. Dobrze prezentują się wśród tulipanów, śnieżyc i ranników. Jeżeli mamy cebulki, to sprawdźmy, czy nie są zasuszone, bo może z nich nic nie wyrosnąć. Nie zwlekajmy zatem z posadzeniem zakupionych lub otrzymanych cebul. Zdrowe i jędrne cebulki sadzimy od czerwca do września na głębokość około 10 cm, najlepiej w koszyczkach, jak tulipany. Dzięki takiemu sadzeniu żadne szkodniki nie zjedzą naszych cebulek. Po posadzeniu nie podlewamy ich, ani nie nawozimy. Powinny spokojnie się ukorzenić. Nawożenie dzielimy na dwie dawki: pierwszą stosujemy w październiku, drugą w marcu używając do tego celu kompostu.

Możemy przyspieszyć przyjście wiosny. Jesienią sadzimy cebulki do doniczek, na dno których wykładamy warstwę drenażu. Wsypujemy odpowiednie podłoże, sadzimy cebulki, wkładamy całość do ziemi i przysypujemy warstwą liści. Po nowym roku, doniczkę przynosimy do domu, stawiamy na parapecie i po około trzech tygodniach nasze przebiśniegi powinny zakwitnąć.

Przebiśniegi co trzy lata trzeba przesadzać w inne miejsce nawet, gdy jeszcze kwitną. Delikatnie wykopujemy bryłę z cebulkami i przenosimy na nowe, spulchnione miejsce. Często śnieżyczki same wędrują po ogrodzie, ponieważ ich nasiona roznoszą mrówki i wiatr, a małe cebulki przybyszowe, które tworzą się przy matecznej, mogą być roznoszone przez nornice.

Jak podają botanicy, znanych jest ponad tysiąc odmian przebiśniegów i co jakiś czas powstają nowe. Często różnice pomiędzy odmianami są tak małe, że trzeba poddać je wnikliwej ocenie, nawet pod mikroskopem.

Dlaczego warto, a nawet trzeba sadzić na działkach i w ogrodach przebiśniegi? Ponieważ kwitną one, jako pierwsze rośliny dające pożytek pszczołom. Po przekwitnięciu tworzy się torebka z nasionami. Na nasionach znajdują się wyrostki tłuszczowo-białkowe, tzw. ciało mrówcze, które jest przysmakiem mrówek. Mrówki zbierając nasiona do mrowiska, często gubią je i w ten sposób rozsiewają się przebiśniegi. Roślinki kiełkują w tym samym roku ale zakwitają dopiero po sześciu latach. Lepiej zatem posadzić cebulki, które zakwitają już następnej wiosny.

Tekst: Jadwiga Brzozowska

Instruktor ds. ogrodniczych

OZ PZD w Rzeszowie




Zieleń w walce ze skutkami smogu we wnętrzach. Jakie rośliny oczyszczą powietrze w domu?

Wciąż rosną zagrożenia dla zdrowia ludzi wynikające ze smogu „wiszącego” nad polskimi miastami, dlatego nieprzerwanie trzeba zastanawiać się, jak poprawiać jakość powietrza. O ile poprawa powietrza na zewnątrz w miastach zależy przede wszystkim od działań władz i świadomości mieszkańców, o tyle jakość powietrza w naszych mieszkaniach, domach możemy znacząco poprawić sami. A to wszystko dzięki roślinom doniczkowym, które – umiejętnie dobrane – będą nie tylko  zielonym akcentem, ale mogą znacząco oczyszczać powietrze, którym oddychamy w domowych pieleszach.

Zanieczyszczeń w powietrzu jest bardzo wiele, a najgroźniejsze dla zdrowia i najczęściej występujące to:

  • Formaldehyd – np. z płyt wiórowych, drewna, dywanów
  • Benzen – np. z olejów, farb, różnych tworzyw sztucznych
  • Tlenek węgla – ze spalin, gazów, dymu
  • Trichloroetylen –np. z klejów, lakierów, farb drukarskich

Jest wiele roślin doniczkowych, które znamy i stosujemy od lat, ponieważ są łatwe w uprawie i stanowią zieloną ozdobę naszych mieszkań i domów. Rzadko jednak zdajemy sobie sprawę, że właśnie wśród tych roślin są prawdziwe „skarby”, które pochłaniają szkodliwe substancje i produkują dla nas zdrowe powietrze. W hodowli spotkać można co najmniej kilkanaście roślin, które w mniejszym lub większym stopniu realnie wpływają na poprawę jakości powietrza we wnętrzach, a co za tym idzie także na poprawę samopoczucia ludzi. Dzięki zastosowaniu konkretnych roślin znacząco można zmniejszyć niekorzystne objawy zdrowotne. Rośliny te odpowiednio zastosowane we wnętrzach wpływają głównie na:

  • obniżenie podrażnień oczu
  • zmniejszenie podrażnień układu oddechowego
  • zmniejszenie przypadków bólu głowy u personelu o
  • zredukowanie przypadków upośledzenia oddychania
  • zmniejszenie zachorowań na astmę

Istnieje pewien kanon kilku roślin o szczególnych właściwościach, dzięki którym są wybitnie cenione i polecane do mieszkań, domów i wnętrz w ogóle. Jakie to rośliny? Jakich potrzebują warunków?

1. ZŁOTOWIEC ŻÓŁTAWY, Palma Areka (Chrysalidocarpus lutescens)

Palma nadająca się do uprawy w domu, która jednak potrafi osiągnąć dość duże rozmiary, jak na przeciętne mieszkania – nawet w donicach łodygi tej rośliny potrafią osiągnąć 1,8m wysokości. Złotowiec oczyszcza doskonale powietrze z dwutlenku węgla (CO2 w O2). 4 rośliny (o wielkości sięgającej do ramion dorosłego człowieka) na osobę potrafią zapewnić doskonałej jakości powietrze (dane: zdrowy-dom.com).

Jak uprawiać złotowiec? Najlepiej rośnie w temp. 18-27 °C. Należy go obficie podlewać, złotowiec musi mieć zawsze wilgotne korzenie. Raz w miesiącu dodać nawozu dla roślin doniczkowych. W upalne, letnie dni, palmę należy zraszać codziennie. Najlepiej rośnie w jasnym, choć nie bezpośrednim, świetle – należy go ochronić przed bezpośrednio padającymi promieniami słonecznymi. Okazy o przerośniętych korzeniach należy przesadzać na wiosnę.

2. SANSEWIERIA GWINEJSKA, Wężownica (Sansevieria trifasciata)

Popularna od lat sansewieria (w kilku odmianach) bywa też nazywana „językiem teściowej”, pochodzi z zachodniej Afryki. Opisywana odmiana ma liście w formie miecza, z żółtymi obrzeżeniami, co jest niezwykle dekoracyjne. Jest bardzo łatwa w hodowli i odporna. Sansewieria oczyści powietrze z dwutlenku węgla (CO2 w O2) w nocy, a także z benzenu, ksylenu i toluenu, trójchloroetylenu i formaldehydu. Dzięki temu, razem ze wspomnianym wyżej złotowcem, z pewnością bardzo znacząco poprawi jakość powietrza w pomieszczeniu – 6 do 8 sztuk roślin (sięgających mniej więcej do pasa) na osobę  oczyszcza powietrze w pomieszczeniu zamkniętym (dane: zdrowy-dom.com).

Jak o nią dbać? Pomimo, że jest bardzo odporna, to nie należy trzymać jej w temperaturze poniżej 13°C, a optymalna temperatura uprawy to 18-27 °C. Podlewamy ją niezbyt obficie latem i oszczędnie zimą. Świeżo posadzonych roślin nie należy nawozić przez 6 miesięcy, potem raz na miesiąc zasilamy rośliny specjalnym nawozem – najlepiej do kaktusów. Lubi stanowiska nasłonecznione oraz lekko zacienione. Co też bardzo ważne, wilgotność powietrza nie ma żadnego wpływu na tę roślinę. Przesadza się ją raz na 4-5 lat, gdy już  nie mieści się w doniczce.

3. EPIPREMNUM ZŁOCISTE, Rafidofora Złota (Epipremnum aureum)

Niemniej popularne w naszych domach epipremnum złociste pochodzi z Wysp Salomona. Jej Znak rozpoznawczy rośliny to bardzo długie, mocno rozgałęzione łodygi i twarde, kanciaste liście o kształcie sercowym – zielone, żółto nakrapiane. Rafidofora oczyszcza powietrze z formaldehydu i innych lotnych związków organicznych (LZO). 3 sztuki na osobę powinny zapewnić najlepszą jakość powietrza (dane: zdrowy-dom.com).

Czego potrzebuje epipremnum? Nie toleruje spadków temperatury poniżej 10°C i nadmiaru wody w glebie. Najlepiej rośnie w temp. 18-24 °C.  Latem warto spryskiwać liście 2-3 razy w tygodniu. Epipremnum lubi lekko kwaśny odczyn gleby, dlatego należy zasilać roślinę, używając  nawozów z lekką ilością torfu oraz nawozy płynne przeznaczone dla roślin ozdobnych. Nie lubi bezpośredniego nasłonecznienia, woli lekko zacienione miejsca. Tę roślinę trzeba chronić przed wyziewami z urządzeń gazowych i olejowych. Przesadza się ją na wiosnę.

4. SKRZYDŁOKWIAT, skrzydłolist (Spathiphyllum)

Roślina ta, podobnie jak poprzednie również od lat jest chętnie stosowana w naszych domach i mieszkaniach. Skrzydłokwiaty to długowieczne rośliny, pochodzące z Meksyku, tropikalnej Ameryki, Malezji, rosną na zachodnim Pacyfiku, w naturalnych warunkach powszechnie występują wzdłuż rzek i strumieni.

Nie mają zbyt dużych wymagań uprawowych – najlepiej czują się w środowisku o temperaturze powyżej 18 stopni i należy unikać tylko umieszczenia ich w przeciągu. W lecie muszą być bardziej oddalone od bezpośredniego światła słonecznego. Rośliny z rodzaju skrzydłokwiat, mają zdolność wchłaniania pięciu związków chemicznych zanieczyszczających powietrze – formaldehydu, benzenu, ksylenu, trójchloroetylenu i tlenku węgla). Dodatkową ozdobą skrzydłokwiatów są charakterystyczne białe, kolbiaste kwiatostany.

Oprócz opisanych roślin, na poprawę jakości powietrza we wnętrzach mogą wpłynąć także:

Bambus palmowy (Sasa palmata), Chamedora wytworna, nazywana palmą koralową (Chamaedorea elegans), Nefrolepis wyniosły (Nefrolepis exaltata), czyli najpopularniejsza paproć domowa, draceny (Dracaena), fikusy (Ficus), zielistka (Chlorophytum).

oprac.:

Maciej Aleksandrowicz

OZ Mazowiecki

zdjęcia: pixabay.com



Ocet – na cukier, cholesterol, odchudzanie i odtrucie

Tu jednak nie chodzi o ocet spożywczy, który nie ma żadnych wartości odżywczych, ale o naturalny produkt, jakim jest ocet winny, balsamiczny, jabłkowy czy ryżowy.

Ocet jest produktem uzyskiwanym podczas fermentacji surowców zawierających węglowodany. Cukry znajdujące się w owocach rozkładane są przez bakterie i drożdże do alkoholu, następnie ten rozkładany jest do kwasu octowego. Tak uzyskany produkt jest bogaty w witaminy i sole mineralne oraz inne dobroczynne właściwości.

Naturalne octy w zależności od rodzaju pomagają w:

  • przypadku podwyższonego poziomu cukru we krwi oraz podwyższonego cholesterolu;
  • dolegliwościach przewodu pokarmowego (np. gdy dokucza zgaga);
  • oczyszczaniu organizm z toksyn;
  • działają detoksykująco na wątrobę – zalecane są osobom chorym na cukrzycę;
  • powiją trawienie i przyspieszają odchudzanie;
  • osobom, które często skarżą się na zimne stopy i ręce, gdyż skutecznie pobudzają krążenie krwi w organizmie…

Szczegółowy opis dobroczynnych właściwości każdego z naturalnych octów znaleźć można w artykule „Zdrowe octy”, który ukaże się w lutowym „Moim Ogródku”.

 Nowy – lutowy numer „Mojego Ogródka” dostępny na rynku już od 19 lutego!

 ASB

 Fot. Źródło „MO” 02/2018: Shutterstock.com



scan0031



CO ZROBIĆ, GDY UŻĄDLI PSZCZOŁA?

pszczola_pijaca_nektar

Wbitego w skórę pszczelego żądła nie należy chwytać palcami, ponieważ do rany wciśnie się dodatkową porcję jadu; żądło należy ze skóry zeskrobywać - to rada jednego z ekspertów, który pojawił się w Chorzowie na imprezie pod hasłem "Zostań przyjacielem pszczół".

O zachowaniu wobec pszczół, a także o tym jak sobie radzić np. z użądleniami mówił w trakcie pikniku jeden z ekspertów akcji prof. Paweł Chorbiński z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Naukowiec podkreślał, że np. pracujące na łące pojedyncze pszczoły nie są agresywne - nawet przypadkowo lekko dotknięte (nie przyciśnięte), zwykle przestraszone odlatują. Pszczoły stają się agresywne tylko w pobliżu swojego gniazda, mają tam bowiem zapasy i potomstwo. To ich reakcja na działania drapieżników, wśród nich człowieka, które próbują im coś z gniazd zabierać. Wybierający miód z ula człowiek z perspektywy pszczół kradnie im spiżarnię.

Jeżeli człowiek znajduje się w pobliżu ula i np. - co się czasem dzieciom zdarza - bierze patyk i sprawdza, co się w środku dzieje, pszczoły potrafią zaatakować i potrafią to zrobić w sporej liczbie. Niestety pierwsze użądlenie powoduje, że rozsiewany jest zapach jadu. To pobudza inne pszczoły do żądlenia - wyjaśnił Chorbiński.

Pszczoły atakują najwyżej położony ciemny punkt, czyli u człowieka włosy. Jeżeli pszczoła zaplącze się w nie, naturalną reakcją jest próba wytrząśnięcia owada. Machanie rękami jest jednak nieskuteczne, pszczoła w takiej sytuacji nie boi się i odrzucona wraca. Według naukowca najskuteczniej jest wówczas wziąć owada w dwa palce, zgnieść odciągając od skóry głowy i wyrzucić.

Jeżeli pszczoła użądli nas w palec, palec może spuchnąć, nic nam się nie stanie. Jeżeli użądli nas w czubek głowy, pod spodem jest kość - opuchlizna spowoduje potworny ból głowy. Nie powinniśmy jednak bać się - osoby dorosłe, nieuczulone, spokojnie potrafią przeżyć pięćset użądleń. (...) Uczuleni muszą wiedzieć, jak się zachowywać i jakie środki ostrożności ze sobą nosić, choćby adrenalinę - wskazał ekspert.

W przypadku użądlenia pszczoła praktycznie zawsze zostawia w skórze człowieka żądło, a razem z nim - zbiornik z jadem. Podczas użądlenia do rany wydostaje się z niego od jednej piątej do jednej trzeciej zebranego tam jadu. Gdy jednak chwyci się za żądło palcami, wyciska się do rany niemal całą zawartość zbiornika.

Jeżeli chwycimy żądło palcami, zrobimy sobie zastrzyk i dopiero wtedy nas porządnie zaboli. Dlatego żądło ze skóry zdrapujemy, zeskrobujemy paznokciem czy jakimś przedmiotem. Potem możemy przyłożyć korzeń pietruszki lub przeciętą cebulę, wypić calcium i nic nam się specjalnego nie stanie - mówił Chorbiński.

Przypomniał przy tym, że użądlenia mogą mieć dobry wpływ na człowieka - istnieje nawet dział medycyny - apitoksynoterapia - który zajmuje się leczeniem użądleniami np. zmian w kręgosłupie, choroby reumatoidalnej czy gośćca stawowego.

Aby jednak unikać potencjalnie niebezpiecznych użądleń w obrębie jamy ustnej, dobrze jest, pijąc słodkie napoje lub dając je dzieciom, korzystać z zamykanych butelek lub pojemników. Z tego samego względu należy obserwować spody jedzonych ciastek czy słodkiego pieczywa. Warto pamiętać, że osy podobnie jak słodycz przyciąga fermentacja, a zatem piwo. Przypadkowe połknięcie utopionej, nieżyjącej osy czy pszczoły nie jest jednak groźne.

Źródło: PAP

CIEMIERNIK – ZIMOWY KWIAT

Ciemiernik

Ciemierniki są roślinami wczesnowiosennymi. Ich kwiaty posiadają pastelowe barwy i mogą przybierać kolory od czystej bieli poprzez delikatny róż oraz jasną czerwień aż do ciemnego fioletu. Ciekawostką są odmiany, które wykształcają kwiaty w kolorze zielonym. Ciemierniki mają w większości zimozielone liście a niektóre gatunki podczas łagodnej zimy potrafią zakwitnąć nawet w grudniu.

Normalnie roślina kwitnie wczesną wiosną a kończy kwitnąć dopiero w maju. Kwiaty są bardzo trwałe i pozostają atrakcyjne nawet w czasie gdy bylina wytwarza nasiona.

Z rodziny ciemierników można wyróżnić cztery najciekawsze gatunki, są to:

· Ciemiernik biały (Helleborus niger) – jego kwiaty są białe lub różowe, zakwita on po pierwszych odwilżach i kwitnie do końca kwietnia. Rośnie do 30 cm.

· Ciemiernik ogrodowy (Helleborus x hybridus) – jest skrzyżowaniem kilku dzikich gatunków ciemierników, kwiaty cechują się dużą zmiennością kolorystyczną. Dorasta do 50 cm.

· Ciemiernik wschodni (Helleborus orientalis) – kwiaty są bardzo duże w kolorze zielonkawo-białym lub kremowym i osadzone są na długich szypułkach. Kwitnie do kwietnia.

· Ciemiernik cuchnący (Helleborus foetidus) – nazwę zawdzięcza ostro pachnącym korzeniom. Kwitnie od lutego do czerwca i posiada dzwonkowate kwiaty, które są koloru jasnozielonego. Rośnie do 50 cm.

Ciemierniki lubią wilgotne oraz lekko ocienione stanowiska. Zaleca się sadzić je na glebach żyznych z dużą ilością próchnicy o odczynie wapiennym. Rośliny sadzimy płytko i nie przesadzamy lecz pozostawiamy je w jednym miejscu na kilka lat.

 RĄCZNIK

Racznik

Rącznik (rycynus) w naszym klimacie jest rośliną ozdobną, jednoroczną. Wymaga żyznej gleby i intensywnego nawożenia, a w okresach suszy - stałego podlewania. Rącznik sadzimy w ciepłym, zacisznym miejscu. Co kilkanaście dni zasilamy ziemię gnojowicą lub nawozami mineralnymi - azotowymi i fosforowymi. W środku lata rośliny mogą osiągnąć do 5 metrów i zajmują powierzchnię 1-2 metrów kwadratowych. Z rączników możemy utworzyć jednolity żywopłot lub szpaler, zachowując przy sadzeniu odstępy co najmniej 80 cm. Ładnie też wygląda posadzony pojedynczo na trawniku. Może też rosnąć w donicy na balkonie czy w ogrodzie. Nasiona rącznika wysiewa się pojedynczo do małych pojemników. W temperaturze pokojowej kiełkują po tygodniu. Kiedy siewki mają po kilka liści, przesadza się do doniczek. Przed wysadzeniem do ogrodu rośliny wymagają hartowania. Gotowe sadzonki rącznika wysadzamy po ostatnich majowych przymrozkach.

W ogrodach uprawia się najczęściej trzy odmiany rącznika:

- krwistoczerwoną, o ciemnych liściach, pędach i kwiatach

bengalską, o niebieskawozielonych liściach, pokrytych gruby popielatym nalotem

- zanzibarską, o liściach wyjątkowo dużych, błyszczących i intensywnie zielonych.

Dojrzałe nasiona zbieramy jesienią i przechowujemy do przyszłego roku. Nasiona są silnie trujące. Zjedzenie jednego ziarenka może spowodować nieżyt całego przewodu pokarmowego na skutek działania toksycznego białka roślinnego - rycyny. Spożycie 4-5 nasion prze dzieci może okazać się śmiertelne, a 10-20 dla dorosłych.

ARONIA

Kuchnia naukowa - w tym roku aronia !

Aronia znana jest z właściwości obniżających ciśnienie krwi, ale nie jest to jedyna zaleta tej rośliny. Owoce zawierają wielkie bogactwo związków prozdrowotnych, w tym antocyjanów (ciemnych barwników), które mają właściwości przeciwutleniające, wykorzystywane w profilaktyce chorób cywilizacyjnych (nowotworowych, krążenia), hamowaniu procesu starzenia. Ponadto związki zawarte w owocach oczyszczają organizm z toksyn, wzmacniają ściany naczyń krwionośnych przeciwdziałając krwawieniu (np. w chorobie wrzodowej żołądka), zmniejszają napięcie nerwowe, łagodzą skutki radioterapii, promieniowania telewizora czy komputera, uodparniają skórę na szkodliwe działanie promieniowania UV, zmniejszają skutki uboczne leków stosowanych w leczeniu raka, łagodzą dolegliwości w chorobach trzustki i wątroby.

MUCHY I KOMARY

komar

Komary i muchy skutecznie odstrasza zapach roślin pomidora, najlepsze są odmiany silnie rosnące. Pomidory możemy posadzić na grządce, zwłaszcza w sąsiedztwie miejsca, gdzie chcemy odpocząć, a także na balkonie i tarasie.

Pelargonia, lawenda, mięta i geranium odstraszają również meszki. Heliotrop, którego ciemnofioletowe kwiaty wydzielają duże ilości olejków o zapachu wanilii, działa również odstraszająco na meszki.

W pomieszczeniach można zawiesić wiązki świeżej mięty, kwiatów czarnego bzu i piołunu, zielone liście pomidorów lub ustawiać doniczki z kwitnącą pelargonią, których zapachu również nie lubią komary. W mieszkaniach komary i muchy odstrasza eukaliptus wydzielający silny zapach. Plastry świeżej cebuli umieszczone na spodeczkach wykazują takie same działanie. Rumianek pospolity zawiera związki, które przy spalaniu odstraszają komary. Siedząc przy ognisku wystarczy rzucić w ogień niewielką ilość rumianku, aby pozbyć się tych uporczywych owadów.

Mrówki nie tolerują zapachu lawendy, majeranku, tymianku, mięty polnej, które można wysadzać w dowolnych miejscach ogrodu

 
  

TRUSKAWKI PNĄCE, WISZĄCE ?

truskawka_pnaca

Truskawki, które oferują nam sprzedawcy tak naprawdę nie są "wiszące" ani "pnące", jest to tylko sposób w jaki prowadzimy truskawki odmian powtarzających. Taka uprawa jest możliwa dlatego, że rośliny te są zdolne do wytwarzania licznych rozłogów. Jeśli truskawki powtarzające posadzimy do naczyń umieszczonych nad powierzchnią ziemi np. na parapetach to będziemy mieli truskawki "zwisające", natomiast gdy te same rośliny posadzimy w gruncie i przymocujemy je do podpór to uzyskamy wrażenie jakby truskawki były "pienne". Truskawki odmian powtarzających maja zdolność zawiązywania pąków kwiatowych podczas długich dni, dlatego kwitną i owocują do późnej jesieni. Obficie wytwarzają kwiaty i owoce na roślinie głównej i na młodych roślinach wyrastających na rozłogach, co jest bardzo dekoracyjne. Truskawki powtarzające wymagają dobrego nawożenia i regularnego podlewania. W okresie wiosennym stosuje się też zabieg usuwania kwiatów, który sprzyja obfitszemu plonowaniu w drugiej połowie lata. W Polsce najczęściej uprawiane odmiany truskawek powtarzających to: Selva, Ostara i Evita.

Projekt i realizacja: StudioAvatar.pl - strony www Legnica, Lubin, Wrocław